14 czerwca 2018

Kopalnia Niklu, Chryzoprazu i Opalu

Jest taka osada na Dolnym Śląsku, która zwie się Szklary - Huta. Należy ona do jednego z pięciu miejsc w świecie, gdzie występują półszlachetne skały i minerały, takie jak przepiękne zielone Chryzoprazy, mlecznobiałe Opale i brązowe Chalcedony.

Już w średniowieczu wydobywano tutaj w celach zdobniczych i jubilerskich powyższe minerały. W późniejszym okresie zachwycał się nimi min. Fryderyk II król Prus, z którego polecenia wykonano z tych półszlachetnych minerałów cały wystrój tzw. sali chryzoprazowej w pałacu Sanssouci w Poczdamie. Również Johan Wolfgang Goethe - poeta i geolog, nie pozostawał obojętnym na piękno naszych kamieni. Jego zbiór Chryzoprazów można podziwiać w muzeum w Weimarze. Ozdoby niegdyś wykonane z szklarskich minerałów są eksponowane w największych muzeach świata: Luwrze, Btitish Museum i innych.

W 1914 roku zostaje tutaj otwarta sztolnia "Robert" w której wydobywa się te minerały oraz podstawowy surowiec - rudę Niklu, barwiącą skały na zielono. Sztolnia pomimo zawirowań historycznych pracuje nieprzerwanie do 1983 roku, w którym to zostaje ostatecznie zamknięta, a towarzysząca jej huta zlikwidowana.

Jeszcze do niedawna sztolnia była miejscem praktycznie zapomnianym, miejscem z atrakcyjnymi na jej trasie zdobieniami minerałów półszlachetnych. Prawdopodobnie nadal byłaby plądrowana przez poszukiwaczy cennych minerałów i ulegałaby dewastacji ale w 2013 roku grupa zapaleńców postanawia wysprzątać sztolnię, zabezpieczyć ją przed włamywaczami i udostępnić do celów turystycznych.













2 komentarze:

Ania pisze...

Mam nadzieję, że chryzopraz był dołączany do każdego biletu wstępu. Taki skarb! Jak znalazł na stare lata. ;)

Maciej Beskidnick pisze...

Jejuuuuuu moje klimaty!