8 lutego 2014

Cementownia Wierzbica

Polska należy do nielicznych krajów, które jako pierwsze na świecie rozpoczęły w skali przemysłowej produkcję cementu. Należy zaznaczyć, że historia przemysłu cementowego zaczyna się w okresie, kiedy ziemie polskie objęte były trzema zaborami. Pierwszą fabrykę cementu uruchomiono na ziemiach polskich w 1857 r. w Grodźcu koło Będzina. Była to piąta z kolei fabryka cementu na świecie. Pierwsza produkcja wynosiła 3 tys. beczek po 164 kg, czyli około 490 ton na rok. 

W stosunkowo krótkim czasie, tj. w ciągu zaledwie 15 lat, w zaborze rosyjskim i austriackim powstało 13 zakładów cementowych, z czego w zaborze rosyjskim uruchomiono aż 8 cementowni w ciągu 3 lat. W roku 1900 wyprodukowano w zaborze rosyjskim 112 300 ton cementu, a import cementu z zagranicy wynoszący w latach 1894-97 średnio 7-9 tys. ton cementu, spadł w 1900 r. do 1 tys. ton. 

Ogółem, na ziemiach polskich w trzech zaborach istniało w 1914 r. 16 czynnych cementowni, 2 nieczynne i jedna w budowie. Roczna zdolność produkcyjna wszystkich cementowni wynosiła wtedy ponad 1,3 mln ton cementu, a wykorzystanie tej zdolności było na poziomie 63%. 

W czasie I wojny światowej przemysł cementowy na ziemiach polskich uległ w dużym stopniu zniszczeniu lub rekwizycji. Dwadzieścia kolejnych lat, do 1939 roku, były dla polskiego przemysłu cementowego okresem odbudowy i rozbudowy w granicach niepodległego państwa polskiego. Po zakończeniu I wojny światowej produkcja odbywała się w 12 zakładach a pod koniec lat dwudziestych i na początku trzydziestych w Polsce było 18 fabryk, produkujących cement. W roku 1928 produkcja cementu przekroczyła wielkość 1 mln ton, a zużycie na jednego mieszkańca wyniosło 33 kg cementu. 

W roku 1937 wyprodukowano 1,5 mln ton cementu i dało to Polsce 9. miejsce na światowej liście producentów. W 1939 roku przewidywana produkcja cementu miała przekroczyć 2 mln ton. Pod względem stanu technicznego oraz jakości produkowanego cementu polski przemysł cementowy w okresie międzywojennym stał na bardzo wysokim poziomie. 

II wojna światowa zahamowała rozwój przemysłu i uległ on jeszcze większemu zniszczeniu niż podczas I wojny światowej. Lata czterdzieste w polskim przemyśle cementowym to przede wszystkim okres odbudowy i modernizacji istniejących zakładów, natomiast w latach pięćdziesiątych podjęto budowę nowych fabryk. Pierwszym zakładem zbudowanym po wojnie była cementownia "Wierzbica", uruchomiona w roku 1952. 

W roku 1977 przemysł cementowy osiągnął wielkość produkcji rocznej na poziomie ponad 21 mln ton cementu i uplasował się w czołówce światowych producentów, zajmując dziesiąte miejsce w świecie i szóste w Europie. Od roku 1979 zaczął się trudny okres dla polskiego przemysłu cementowego, spowodowany załamaniem gospodarczym kraju. Sytuacja kryzysowa odbiła się na produkcji cementu, której wielkość w latach 1981-89 spadła do poziomu 15-17 mln ton cementu. Po transformacji gospodarki planowej na gospodarkę rynkową, co miało miejsce w roku 1990, produkcja cementu wyniosła około 12 mln ton. W roku 1993 zużycie cementu w Polsce obniżyło się do 10 mln ton cementu. Poprawa sytuacji przemysłu nastąpiła w latach 1994-95. 

Wierzbica do dzisiaj pod Radomiem kojarzona z ogromną cementownią i produkcją szkodliwego azbestu. W drugiej połowie lat 90 ubiegłego wieku zakład upadł. Pracę straciło w niej wówczas ponad 1000 osób. Początki cementowni sięgają lat 1952–1955. Wówczas, w oparciu o miejscowe kopalnie wapienia i radzieckie technologie, powstała cementownia "Przyjaźń". Po 1989 roku nazwa została zmieniona na cementownia "Wierzbica". W 1996 roku zakład przejął koncern Lafarge, który 12 października 1997 roku wygasił ostatnie piece. W 2008 roku powstał plan ponownego uruchomienia cementowni "Wierzbica", z którego jednak nic nie wyszło. Na kilku działkach po zakładzie funkcjonują małe firmy. Tymczasem miejscowe złoża margla szacowane są jako jedne z największych w Polsce.
















3 komentarze:

Ania pisze...

Niesamowite!
Niektóre obiekty przypominają starożytne egipskie budowle. I nie dlatego, że takie piękne, ale dobrze sfotografowane.

sabkon pisze...

:) Dziękuję

Michał Makowski pisze...

Mi się to jednak kojarzy z upadłą elektrownią atomową :D Tereny w okół cementowni mają swój urok :)